"anioł zaklęty w skorupie kamienia"

odkrywanie siebie po kawałku…

„Ostatnia arystokratka” z wesołą kompanią, która rozbawi każdego :)

„W głowie mam wielki zamęt, na oczy mgła pada

W krzyżu strasznie mnie kłuje i nie mogę spać

Zadzwońcie po lekarza, niech lepiej mnie zbada

Przyjechał jakiś młody i ciągle się śmiał

Bo podobno:

Maaaaaaam piasek w nerkach

Sąąąąąąąąą z tym same problemy”.

 

            Tym osobliwym fragmentem piosenki w wykonaniu ogrodnika zajmującego tę posadę na zamku w Kostce pragnę zachęcić do sięgnięcia po „Ostatnią Arystokratkę” Evzena Bocka.

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia dowiadujecie się, że jesteście spadkobiercami arystokratycznej rodziny – ot choćby z Wielkiej Brytanii… Zupełnie nie orientujecie się w kulturze tegoż kraju, ale to jeszcze nic – nie umiecie w tym języku powiedzieć choćby kilku sensownych zdań. Okazuje się też, że finansowo jesteście całkiem spłukani, a majątek jest zadłużony… Na dodatek w zamku od czasu do czasu pojawiają się niechciani goście…

Tak to Kostkowie mieszkający w Ameryce dowiadują się, że zamek w Kostce w Czechach znalazł się w ich rękach. Większość z ich znajomych nie ma pojęcia, gdzie w ogóle leżą Czechy, żona – przyszła hrabina – nie jest w stanie powtórzyć kilku słów po czesku, hrabia ma w głowie jedynie brzdęk monet, a narratorka Maria – ostatnia arystokratka – zgodnie z przepowiedniami, nie powinna przeżyć kolejnego roku. Omawiana książka ma skądinąd formę dziennika. Maria, jak przystało na prawdziwą arystokratkę, zapisuje wszystkie wydarzenia od wyjazdu z Ameryki po aklimatyzację na zamku.

Już pierwsze strony wprowadzają czytelnika w świat niezwykle interesujący. Dzieje się niemało – w czym znaczący udział ma pupilek rodziny – kotka Caryca (której imię niedługo potem ma ulec zmianie, bo Czesi nie przepadają za Rosją). Tak czy inaczej rodzince w komplecie (łącznie z prochami przodków upakowanymi w torebki po słonych orzeszkach) udaje się dotrzeć do zamku, na którym wita ich służba: kucharka, która nie wylewa za kołnierz, ogrodnik-hipochondryk (autor cytowanej piosenki) oraz kasztelan – niegrzeszący nadmiarem taktu i entuzjazmu . Do wesołej kompanii niebawem dołączą dwa niesforne dogi – Leoś i Olek – oraz próbująca podnieść z popiołów zamek Milada – pomysłodawczyni ekstremalnych wycieczek po zamku, a na koniec pojawi się Deniska „psycho-guwernantka”.

Dziennik opisuje zdarzenia z okresu trzech miesięcy, obfitujących w mnóstwo absurdalnych, arcydziwnych i sympatycznych chwil. Uśmiech (a nierzadko głośny śmiech) towarzyszy nam od początku do końca – nawet wtedy gdy panu Spockowi zaczynają wypadać włosy, kasztelan spędza czas w katakumbach, a hrabia wraca z poszukiwań dogów poturbowany przez przyrodę Czech… Te wydawać by się mogło przykre zdarzenia wcale takimi nie są (przynajmniej nie dla czytelnika ;).

Myślę, że nie warto zdradzać więcej pozostawiając resztę waszej uwadze.

„Ostatnia arystokratka” sprawdzi się jako prezent niemal dla każdego – dla nastolatków, a także tych ciut starszych – nie bez powodu została nazwana „najzabawniejszą książką roku” w Czechach.

Polecam… i czekam na drugą część (oraz film – bo książka to świetny materiał na film).

PS. Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się dlaczego akurat ta piosenka na początek… hm… chyba się utożsamiam z Panem Spockiem.

Reklamy

Single Post Navigation

2 thoughts on “„Ostatnia arystokratka” z wesołą kompanią, która rozbawi każdego :)

  1. Mówi się „noblesse oblige”… Powinno się do tego dodawać (nie wiem jak to będzie po francusku) że czasem nawet za bardzo, bo po prostu ciąży :)

  2. O tak! Tej rodzinie (z wyjątkiem hrabianki, która chce być jak księżna „Dajana”) ciąży to bardzo…. i obliguje również, bo pomimo pustej kiesy i tak zakupią np. dogi – bo przecież Kostkowie od zawsze mieli dogi, więc i oni muszą mieć ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

INSAJDER PL

[ɪnˈsaɪdəʳ] osoba dobrze poinformowana

1/100 sekundy

Fotografia to kęs życia trwający 1/100 sekundy

Books & Beauty

Blog tworzony z miłości do książek

w ostateczności

Czekając na koniec.

życiapoezja

Wiersze. Wiersze z nocy, z wieczorów, od serca.

34 minuty

Historia Prawdziwa Wiecznej Dziewczynki & Jej emocjonalne głupotki

Introweska

Anomalie życiowe

Z najniższej wieży

Poeta sum et nihil humanum a me alienum puto

stoicki blog

Stoiqowe przemyślenia

Błogoksiąg

O książkach i słowach. Bo to moje życie, praca i pasja.

Obserwatorium podróży

Podróże, tanie wyjazdy, góry. Recenzje książek i filmów oraz relacje ze spotkań podróżniczych.

Góry bliskie sercu

Sudety i ich skarby - atrakcje i szlaki

Różne pasje

każdy znajdzie coś dla siebie

nianioborntobewild.wordpress.com/

Blog parentingowo-lifestylowy

Dermatolog dla Afryki

Anna Chałupczak- Winiarska

Smakowita Podróż

Zasmakuj z nami Italii

Jaśkowe klimaty

blog rodzicielski

Witam Przyjaciół z Fotki.

GRZECZNY DIABEŁEK 2

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Moja Komnata

Moje Ulubione

tkliwygie

surrealizm i miłość awangardą cudu.

Leya

To See a World in a Grain of Sand...

Magic and Crochet Hook

szydełkowanie, crocheting, crochet, robienie na drutach, knitting, jak to zrobić, how to make, wzory, schematy, patterns, sploty tunezyjskie, tunisian crochet

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Mama na 5 etatach

"Dla naszych dzieciaków miłość oznacza poświęcony im czas. " Ph. Callaway

Anna Maria po polsku

Love Explore Dream Discover

Irydowy Vujek

UWAGA! Blog zawiera krytyczne myślenie oraz śladowe ilości orzechów arachidowych! Czytasz na własną odpowiedzialność!

pracownia grafiki

Jolanty Waniowskiej

made by me

Krystyna Waniczek

REMANENT

super ekstra bez zaburzeń

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

stella2605

Irracjonalne podejście do świata daje racjonalne odpowiedzi. Ludzie, uczucia, szczęście... Świat nie jest czymś oczywistym. Żeby znaleźć w nim sens samemu trzeba zadać kilka pytań po czym iść i szukać odpowiedzi. ~~ me.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra

Maybrick's Photography

Beautiful British Isles.

Miss Attitude

z książką w ręku

Ciemno trochę

trochę myśli nocą pisanych

%d blogerów lubi to: