"anioł zaklęty w skorupie kamienia"

odkrywanie siebie po kawałku…

„Kobiety bez mężczyzn” Shahrnush Parsipur. O Kobiecości i zamachu na nią.

Książka, która pokazuje kobiecość i zamach na nią. W kontekście trwających debat na temat ciała kobiety – tego, kto w zasadzie o ciele kobiety decydować powinien, naświetla ona wiele prawd, które przeoczyć możemy w naszych dyskusjach.

Oczywiście mimo uniwersalnej odsłony, książka ma też swoje drugie dno przez to gdzie jest umiejscowiona, mianowicie w Iranie.

Ale do rzeczy…

Mamy pięć irańskich kobiet pochodzących z różnych warstw społecznych, z różnymi życiowymi doświadczeniami. Jest stara panna, która marzy by zwiedzać świat, jednak porzuca marzenia by stać się drzewem. Mdli ją na myśl o mężczyznach. Na zobaczony przypadkowo seks reaguje wymiotami. Jest też, dla przeciwwagi, prostytutka, która mimo swojej ciężkiej życiowej sytuacji, jest radosną kobietą. Pragnie jednak zmiany. Okazuje się być na tyle odważną, że jej dokonuje. Niemal ściera z siebie skórę splamioną uprawianym zawodem. A potem niczym mistyczna święta wypłakując oczy wyrusza w podróż by ostatecznie stać się światłem i urodzić lilię – symbol czystości. Są też przyjaciółki – jak zwał tak zwał. Jedna – panna, której nie w głowie zamążpójście, pragnąca świata i wiedzy. Ma umrzeć i narodzić się dwukrotnie, ale czy to jej pomoże – odkryjcie to sami. Druga pragnąca mężczyzny, nawet wtedy kiedy ten wybiera na żonę inną, ignorantka w głowie, której jest tylko jeden człowiek. A na koniec mamy jeszcze starszą kobietę z wyższych sfer społecznych.  Ta z kolei ma dostęp do wielu możliwości ale uwięziona jest w pewnej stagnacji przez okowy małżeństwa…

I tak nam się miesza te pięć światów w jednym miejscu. Ogrodzie. Mistycznym ogrodzie. Pewnej przystani, z której każda musi wyruszyć sama wytyczoną przez siebie drogą.

Autorka z wielkim wyczuciem korzysta z metafor, w których ja – najzwyklejszy czytelnik – odszukuje wiele prawd. Dla znawcy kultury irańskiej książka odkryje zapewne jeszcze więcej znaczeń…

Można by było pisać długo o każdej postaci analizując jej podejście do życia do kobiecości i seksualności (choć to akurat nie jest w tej książce najważniejsze). Ważne w tych opowiadaniach są same kobiety. I właściwie nie to jak traktowane są przez mężczyzn, społeczeństwo kierowane prawami narzuconymi przez owych, ale to  co one same myślą to kim one są same dla siebie.

Polecam.

kbm_frente

„Wszyscy ludzie przez cały czas” krótko o gniocie

To było moje pierwsze spotkanie z pisarstwem Marty Guzowskiej i zapewniam, że ostatnie. Poznałam bohatera Mario, znawcę kości, zimnego drania, który mówi „odwal się” bez mrugnięcia okiem do kogo tylko chce, jednak z przedziwną przypadłością – boi się ciemności. To tak w skrócie z kim mamy do czynienia. Teraz kolejna rzecz – tło. Kreta, tajemnicze miejsce gdzie można od tak sobie chodzić z karabinem (kałasznikowem? – nie pamiętam), gdzie do rodzinnej wsi nie ma się wstępu tylko dlatego, że jest się lesbijką… no i te upiorne babcie ubrane na czarno atakujące bez ostrzeżenia… Ach! I jeszcze intryga. Zapomniałabym… Są ofiary sprzed tysięcy lat i dwa „świeże” trupy.
Na litość B…… Skończyłam czytać książkę, zawzięłam się i skończyłam. Oczy mi krwawią – jak to w zwyczaju mawiać młodzież (chyba tak mawiają ;)?).

Nuda, nudą pogania, absurd absurdem, a do tego to wszystko jest takie…pretensjonalne (czy aby na pewno to dobre słowo?). Dawno nie czytałam takiego gniota. Może poprzednie książki Marty Guzowskiej lepsze – nie przeczę, ale na pewno nie zamierzam po nie sięgać. Co to to nie.
wszyscy-ludzie-przez-caly-czas_guzowska

Pismo Suma

Zapraszam na krótką gawędę w której piszę o tym czym jest dla mnie wolność i gdzie czuję się najlepiej. Polecam Wam też felieton „Z notatnika Młodego lekarza” – tam przemyślenie bardzo trafne w ten czas, który właśnie przeżywamy.

Gawęda

Zapraszam również do polubienia pisma Suma na FB: https://www.facebook.com/pismosuma/?fref=ts

Odbicie

lcxnmjkeo1w

Obraz autorstwa: by Jeremy Mann

Macierzyństwo – droga dla odważnych

 

Zostałam dość niedawno matką. Matką, która chciała rodzić swoje dziecko „po ludzku” w zgodzie z naturą. Matką, która pragnęła dać swojemu pierworodnemu wspaniały start. Matką, która pragnęła przytulić swoje dziecko w pierwszej chwili jego nowej drogi – drogi po drugiej stronie. Niestety rzeczywistość i ludzie zakpili sobie z tej matki. Ból fizyczny porodu jest niczym w porównaniu do zawiedzionych nadziei Matki. Tak to już jest, że nie zawsze los jest po naszej stronie, ale najważniejsze, że Syn rozpoczął drogę, a Matka może mu towarzyszyć.

Do tej pory nie wiedziałam jak to jest kochać całą sobą. Uczucia, które się pojawiają wraz z przyjściem na świat tej pięknej, niesamowitej istoty – nie da się opisać słowami. Jest tak głębokie, tak tajemnicze i tak mocne, że wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z jego istnienia. Drzemało sobie gdzieś na dnie serca by ujawnić się pół roku temu.

Dlaczego napisałam, że macierzyństwo jest dla odważnych? Bo musisz być gotowa zapomnieć o sobie, oddać drugiej istocie każdą minutę (co ja mówię?) – każdą sekundę twojego życia. Jestem dopiero pół roku Matką i nawet kiedy jestem 100 km od mojego dziecka, w mojej głowie i sercu jest On – mój Syn. Macierzyństwo to każdy dzień ze łzami w oczach: łzami radości, łzami strachu. To dni w których jeden uśmiech może wyprodukować w twoim ciele tyle endorfin, że nie zastąpią ich tony czekolady.

Niestety strach o jutro stanie się chlebem powszednim. Co dziwne, boję się nie tylko o zdrowie Syna, ale także o to moje… Boję się pomyśleć, że mógłby zostać bez Matki, która go tak chroni, tak mocno kocha… Boję się. Ale to strach podszyty miłością.
Macierzyństwo to piękny etap życia. Obserwowanie dziecka, które dopiero co ważyło 3,5 kg a już ma 9 kg, jego postępów w chwytaniu zabawek, w przekręcaniu się z boku na bok czy na brzuch, jego zaciekawionego wzroku, który zdaje się już dużo pojmuje. Te obserwacje zajmują cały twój czas sprawiając radość jakiej wcześniej nie doświadczałaś. Śmiech, który ukoi twój ból i najgorsze zmęczenie. A jest się czym zmęczyć… Nie sądziłam, że ból jaki przeżyłam zaraz po porodzie jest do przeżycia. A mimo to, zgięta wpół, ze łzami bólu w oczach, słaniając się na nogach – musiałam przytulić swoje łkające dziecko. Potem nie ważne było ile razy wstałam w nocy, czy to że ciągiem przespałam zaledwie dwie, trzy godziny – jakiż to był sukces. To było nieważne, bo to co najważniejsze leżało w moich ramionach szczęśliwe, najedzone, błogo śpiące.

Pięknym doświadczeniem jest karmienie piersią, tak naturalne i potrzebne zarówno dziecku jak i matce. To więź, której nie sposób opisać. Zawsze mnie to przerażało, dziwiło a nawet gorszyło, bo nie byłam w stanie tego zrozumieć. A to cudowne przeżycie, ta bliskość, której nigdy się nie zapomni, którą będzie się wspominać oglądając zdjęcia już dorosłego mężczyzny – twojego Syna.

I ta nadzieja i codzienna modlitwa „by był dobry i szczęśliwym człowiekiem”…
To wszystko tworzy całość jaką jest Macierzyństwo.  To droga z której nie ma odwrotu. Z której nie chce się wracać. To życie, które nabrało sensu wraz z pokochaniem tego malutkiego człowieczka. Życie, które straciło by sen bez niego.

Post Navigation

INSAJDER PL

[ɪnˈsaɪdəʳ] osoba dobrze poinformowana

1/100 sekundy

Fotografia to kęs życia trwający 1/100 sekundy

Books & Beauty

Blog tworzony z miłości do książek

w ostateczności

Czekając na koniec.

życiapoezja

Wiersze. Wiersze z nocy, z wieczorów, od serca.

34 minuty

Historia Prawdziwa Wiecznej Dziewczynki & Jej emocjonalne głupotki

Introweska

Anomalie życiowe

Z najniższej wieży

Poeta sum et nihil humanum a me alienum puto

stoicki blog

Stoiqowe przemyślenia

Błogoksiąg

O książkach i słowach. Bo to moje życie, praca i pasja.

Obserwatorium podróży

Podróże, tanie wyjazdy, góry. Recenzje książek i filmów oraz relacje ze spotkań podróżniczych.

Góry bliskie sercu

Sudety i ich skarby - atrakcje i szlaki

Różne pasje

każdy znajdzie coś dla siebie

nianioborntobewild.wordpress.com/

Blog parentingowo-lifestylowy

Dermatolog dla Afryki

Anna Chałupczak- Winiarska

Smakowita Podróż

Zasmakuj z nami Italii

Jaśkowe klimaty

blog rodzicielski

Witam Przyjaciół z Fotki.

GRZECZNY DIABEŁEK 2

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Moja Komnata

Moje Ulubione

tkliwygie

surrealizm i miłość awangardą cudu.

Leya

To See a World in a Grain of Sand...

Magic and Crochet Hook

szydełkowanie, crocheting, crochet, robienie na drutach, knitting, jak to zrobić, how to make, wzory, schematy, patterns, sploty tunezyjskie, tunisian crochet

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Mama na 5 etatach

"Dla naszych dzieciaków miłość oznacza poświęcony im czas. " Ph. Callaway

Anna Maria po polsku

Love Explore Dream Discover

Irydowy Vujek

UWAGA! Blog zawiera krytyczne myślenie oraz śladowe ilości orzechów arachidowych! Czytasz na własną odpowiedzialność!

pracownia grafiki

Jolanty Waniowskiej

made by me

Krystyna Waniczek

REMANENT

super ekstra bez zaburzeń

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

stella2605

Irracjonalne podejście do świata daje racjonalne odpowiedzi. Ludzie, uczucia, szczęście... Świat nie jest czymś oczywistym. Żeby znaleźć w nim sens samemu trzeba zadać kilka pytań po czym iść i szukać odpowiedzi. ~~ me.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra

Maybrick's Photography

Beautiful British Isles.

Miss Attitude

z książką w ręku

Ciemno trochę

trochę myśli nocą pisanych